Z MIŁOŚCI DO PSÓW....
Od zawsze otaczały mnie psy, a mój kontakt z nimi wprawiał w osłupienie rodzinę, kiedy, np. jako raczkujące dziecko wyjadałam zawartość psich misek albo dzieliłam sie kromką chleba i pod stołem zasypiałam wtulona w psie futro.
Nikt mnie nie uczył miłości do psów. To uczucie było w mojej rodzinie tak oczywiste, jak fakt, że co rano wschodzi słońce.
W naszym domu przeważały psy przygarnięte, których inni pozbywali się z niewiadomych przyczyn.
I to od nich otrzymywaliśmy bezgraniczne oddanie i wierność.
Dziś wiem, że to ja więcej zawdzieczam psom, niż one mnie.
Nauczyły mnie innego spojrzenia na świat, harmonii, spokoju, wytrwałości
i dostrzegania radości w rzeczach małych.
I nawet w momentach zwątpienia, widząc ich bezgraniczne zaufanie, wiem, że to co robię to mój cel w życiu.
Stajenna Sfora :: Hotel dla Psów :: serdecznie zaprasza.